Wszystkie artykuły

Perełki wśród pomorskich rzek – gdzie warto popłynąć kajakiem

Pomorze to nie tylko Bałtyk i szerokie, leniwe rzeki na rodzinne spływy. To także masa bardziej i mniej znanych tras kajakarskich, które potrafią dać konkretną frajdę. Są tu odcinki rzek szybkie i techniczne, są dzikie i kręte, są też takie, które idealnie nadają się na dłuższy, spokojny spływ. Jeśli szukasz miejsc, gdzie kajakowanie to coś więcej niż dryfowanie z nurtem, jesteś w dobrym miejscu. Poniżej nasze sprawdzone perełki z Pomorza.

Przełom Łupawy – trasa, która uczy pokory

Łupawa. Odcinek z Kozina do miejscowości Łupawa tylko dla naprawdę pewnych siebie kajakarzy.

Przełom Łupawy to odcinek-legenda. Nurt jest tu szybki, spadki wyraźne, a rzeka momentami przypomina górski potok przeniesiony na niziny. Trzeba czytać wodę, wybierać linię płynięcia i być gotowym na dynamiczne manewry. To nie jest rzeka, na której można się leniwie rozglądać (choć walory krajobrazowe są niewątpliwie wspaniałe) i zapominać o wiosłach.

Ten fragment Łupawy jest dla osób, które naprawdę mają już doświadczenie, chcących poczuć, że kajak “jedzie”, ale jednocześnie mających świadomość zagrożeń związanych z kajakarstwem o górskim charakterze. Wysoki stan wody dodaje emocji, niski wymusza precyzję. Niezależnie od warunków, po spływie zwykle zostaje jedno zdanie: „ale to było dobre!”.

Piława – klasyczny pomorski pejzaż

Rzeka Piława to relaks w czystej postaci. Od Nam najbardziej podoba się odcinek od Nadarzyc aż do Zabrodzia na dobry dwudniowy spływ.

Piława to rzeka, która pokazuje Pomorze w bardzo klasycznej odsłonie. Sporo lasów, prześwity na jeziora i łąki i otwarte fragmenty doliny sprawiają, że krajobraz jest zróżnicowany, ale spokojny. Wszystko tu jest „na swoim miejscu” i dobrze współgra z tempem płynięcia.

To mniej wymagająca rzeka, na której łatwo się zrelaksować. Idealna również dla początkujących kajakarzy i na rodzinne spływy. Krajobraz nie atakuje, ale towarzyszy, tworząc idealne tło dla spokojnego kajakowania. Piława świetnie sprawdza się wtedy, gdy chcesz połączyć pływanie z podziwianiem krajobrazu dookoła i relaksującym chłonięciem przestrzeni.

Wierzyca – wymagające piękno i ucieczka od tłumów

Rzeka Wierzyca.

Wierzyca jest niewątpliwie jedną z pereł Pomorza - zachwyca przede wszystkim wspaniałymi meandrami. Rzeka, która na jakiś czas była zapomniana przez szersze rzesze kajakarzy, płynie przez łąki, lasy i niewielkie przewyższenia terenu, dzięki czemu krajobraz zmienia się płynnie, bez gwałtownych kontrastów. Są tu odcinki szerokie i otwarte, gdzie widać niebo i ptaki krążące nad wodą, ale są też przełomy, fragmenty leśne, bardziej intymne i ciche.

To rzeka wybierana najczęściej przez bardziej doświadczonych kajakarzy, którzy lubią poruszać się poza utartym szlakiem. Brzegi są zielone i miękkie, a nurt prowadzi kajak bez pośpiechu, choć znajdziemy tu też całkiem szybkie bystrza. Powalone drzewa i konieczność manewrowania przy przeszkodach nie pozwolą Wam się nudzić. Idealne miejsce na reset i odpoczynek od cywilizacji, można tu złapać oddech i przypomnieć sobie, że kajaki to nie tylko technika, ale też zwykła przyjemność bycia w terenie.

Radunia – las, zakręty i bliskość natury

Radunia. W tym wypadku interesuje nas odcinek od miejscowości Rutki do Kiełpina Kartuskiego.

Odcinek od Rutek do Kiełpina płynie głównie przez las, co nadaje mu bardzo kameralny i zwałkowy charakter. Drzewa rosną blisko brzegu, gałęzie często nachylają się nad wodą, a rzeka sprawia wrażenie, jakby była schowana przed światem. Czasem w nurcie znajdziemy zwalone drzewa, które trzeba będzie w ten czy inny sposób pokonać. Krajobraz jest tu spójny, zielony i intensywny, szczególnie wiosną i latem.

Wąskie koryto i szybki nurt sprawiają, że krajobraz dosłownie „ucieka” przed dziobem kajaka. Nie ma czasu na długie kontemplacje, ale to właśnie ta dynamika buduje klimat. To rzeka, która daje poczucie bycia w środku przyrody, a nie tylko jej obserwatorem.

Reda – “nieturystyczna” rzeka blisko Trójmiasta

Rzeka Reda, dla spragnionych nietypowych wrażeń.

Reda wygląda tak, jakby ktoś zapomniał ją uporządkować – i bardzo dobrze. Brzegi są nieregularne, miejscami zarośnięte trzciną, krzakami i drzewami. Krajobraz jest naturalny, momentami wręcz pierwotny. Często słychać ptaki, a ślady działalności człowieka pojawiają się rzadko.

To rzeka, która szczególnie spodoba się osobom szukającym ciszy i poczucia „bycia gdzieś dalej”. Reda nie epatuje widokami z pocztówek, ale nadrabia klimatem i autentycznością. Jeśli lubisz spływy, po których masz wrażenie, że byłeś na małej surwiwalowej wyprawie, a nie atrakcji turystycznej, to bardzo dobry wybór.

Rega – przygoda na Pomorzu Zachodnim

Rzeka Rega. Miłośnicy zwałki będą wniebowzięci.

Rega to jedna z tych rzek, które pokazują zachodnie Pomorze od mniej ugrzecznionej strony. Choć często kojarzona jest z długimi, spokojnymi spływami, w praktyce potrafi być zaskakująco dzika i momentami… uciążliwa. To rzeka bardzo zróżnicowana – są odcinki szerokie i otwarte, gdzie płynie się lekko i przyjemnie, ale są też fragmenty kręte, zarośnięte, z powalonymi drzewami, które wymagają cierpliwości i pracy wiosłem.

Rega to zdecydowanie jedna z najatrakcyjniejszych polskich rzek jeśli chodzi o przyrodę i krajobraz. Płynie przez rozległe, słabo zurbanizowane tereny zachodniego Pomorza, dzięki czemu często ma się tu wrażenie bycia „poza szlakiem”. Krajobraz zmienia się wraz z kilometrami – od otwartych łąk i dolin, przez gęstsze zadrzewienia, aż po fragmenty niemal zupełnie dzikie. To rzeka, która nie zawsze idzie na rękę kajakarzowi, ale właśnie przez to daje satysfakcję. Idealna dla tych, którzy lubią dłuższe wyprawy, różnorodność i poczucie, że spływ to realna droga, a nie tylko rekreacyjny odcinek między dwiema przystaniami.

Rynna Sulęczyńska – solidna porcja adrenaliny

Rynna znajduje się niedaleko miejscowości Sulęcino.

Rynna Sulęczyńska to początkowy, krótki, ale bardzo intensywny fragment rzeki Słupi, który na niespełna pół kilometra całkowicie zmienia swój charakter. Nurt jest szybki, woda płynie po kamienistym dnie, a kajak przez chwilę zachowuje się jak na górskiej strudze. I nie jest to przypadek – kaszubskie tereny często nazywane są Bieszczadami Północy i tutaj to określenie pasuje wyjątkowo dobrze, także w wersji wodnej.

Całość zamknięta jest w głębokim, zalesionym wąwozie poniżej Sulęczyna, co potęguje wrażenie dynamiki. Jest szybko, wąsko i technicznie, a każdy błąd w prowadzeniu kajaka szybko się ujawnia. Trzeba manewrować między skałami, które są nie tylko na dnie tego odcinka, ale również po jego bokach. To bardzo atrakcyjny i lubiany odcinek, szczególnie przez kajakarzy, którzy gustują w rzekach wymagających skupienia i aktywnej pracy wiosłem. Krótki, ale treściwy – jeden z naszych ulubionych.

Na koniec

Pomorze to świetny region dla kajakarzy. Jest tu dużo rzek, bardzo różnych od siebie, płynących przez odmienne krajobrazy i oferujących zupełnie inne doświadczenia z wody. Od technicznych, dynamicznych odcinków, przez leśne i kameralne trasy, aż po długie rzeki idealne na wielodniowe wyprawy – każdy znajdzie tu coś dla siebie. I właśnie za tę różnorodność i naturalność lubimy pływać tutaj najbardziej. My sami jesteśmy z Pomorza i pływamy po tych rzekach od lat. To nasze podwórko, nasze wody i miejsca, do których regularnie wracamy. Jeśli szukacie regionu, który naprawdę sprzyja kajakarzom – Pomorze jest dla Was.


Stopy wody pod kilem życzy cała załoga

Setki spływów.Jedno kliknięcie.Wszyscy na pokład!

Już wkrótce jednym kliknięciem zamówisz u nas idealny spływ kajakowy. Jeśli chcesz jako pierwszy dostawać:

  • Wiadomości o zniżkach i okazjach na atrakcyjne spływy,
  • Informacje o nowych trasach kajakowych, zanim zostaną opublikowane,
  • Wcześniejszy dostęp do promocji, konkursów i artykułów

Dołącz do Paddling.pl! Zostaw nam swój email, a o wszystkim dowiesz się wcześniej niż inni!