Co zabrać na spływ kajakowy?
Jeśli jedziesz na pierwszy spływ, pewnie zastanawiasz się, co właściwie spakować. Dobra wiadomość: na kajaki nie trzeba zabierać połowy domu. Zła wiadomość: o kilku rzeczach naprawdę łatwo zapomnieć – a potem okazuje się, że przez cały dzień świeci Ci słońce prosto w głowę, telefon zamaka, a po wywrotce nie masz nawet suchej koszulki. Poniżej znajdziesz prostą listę rzeczy, które warto mieć ze sobą na spływie kajakowym – zarówno tym kilkugodzinnym, jak i całodniowym.
Najważniejsze: coś na głowę
Na wodzie słońce działa mocniej niż na lądzie, bo odbija się od powierzchni rzeki. Dlatego czapka z daszkiem, kapelusz lub chusta na głowę to absolutny must-have. Najlepiej sprawdza się coś lekkiego, co nie spadnie przy mocniejszym wietrze. Jeśli masz kapelusz – dobrze, żeby miał sznurek pod brodą. Nie brzmi stylowo, ale uwierz: lepiej wyglądać trochę śmiesznie niż gonić kapelusz płynący z nurtem.
Krem z filtrem SPF
Nawet jeśli nie zapowiada się upał, na spływie bardzo łatwo się opalić – albo spalić. Wod bardzo dobrze odbija promienie słoneczne, więc opalisz się o wiele szybciej niż myślisz. Najlepiej zabrać krem z filtrem minimum SPF 30, a przy mocnym słońcu SPF 50.
Warto posmarować nie tylko twarz, ale też kark, uszy, ramiona, dłonie i nogi. Tak, uszy i dłonie też potrafią spiec się na czerwono.
Dobrze wrzucić krem do łatwo dostępnej kieszeni lub małej saszetki, żeby można było dołożyć kolejną warstwę w trakcie dnia.
Buty do wody – niekonieczne, ale bardzo warto
Da się płynąć w zwykłych sandałach albo starych trampkach, ale buty do wody są jednym z tych dodatków, których większość osób nie docenia… dopóki ich nie spróbuje.
Przydają się szczególnie wtedy, gdy:
- wsiadasz do kajaka z kamienistego brzegu,
- trzeba kawałek przejść po wodzie,
- jest ślisko,
- robisz przenoskę,
- boisz się nadepnąć na coś ostrego.
Jeśli nie masz butów do wody, weź sandały sportowe albo stare buty, których nie szkoda zamoczyć. Klapki zwykle są najgorszym pomysłem – łatwo spadają i często kończą na dnie rzeki. Podstawowe buty wodne kupisz już za kilkadziesiąt złotych, więc warto zainwestować
Rękawiczki – mały detal, duża różnica
To nie jest rzecz obowiązkowa, ale jeśli planujesz dłuższy spływ albo po prostu nie lubisz obtartych dłoni, rękawiczki naprawdę robią różnicę.
Wiosło przez kilka godzin potrafi dać się we znaki – szczególnie jeśli mocniej wiosłujesz albo masz wrażliwą skórę. Rękawiczki poprawiają chwyt, są wygodniejsze i chronią przed otarciami.
Nie trzeba kupować specjalnych rękawiczek kajakowych. W zupełności wystarczą:
- rękawiczki rowerowe,
- rękawiczki na siłownię,
- cienkie rękawiczki żeglarskie.
Najlepiej, żeby były lekkie i szybko schły.
Jak zabezpieczyć telefon?
Telefon na spływie prawie zawsze jest potrzebny: do zdjęć, mapy, kontaktu albo po prostu sprawdzenia godziny. Problem w tym, że woda i telefony średnio się lubią.
Najlepiej zabrać:
- wodoodporne etui na telefon,
- worek wodoszczelny albo szczelny woreczek strunowy,
- powerbank, jeśli planujesz dłuższy spływ.
Nawet jeśli masz telefon „wodoodporny”, lepiej go dodatkowo zabezpieczyć. W praktyce często wystarczy jedno zachlapanie, mokre ręce albo pechowa wywrotka.
Ubrania na zmianę
Nawet jeśli nie planujesz wywrotki, warto spakować przynajmniej jedną suchą zmianę ubrań. Serio. Na dłuższym spływie dobrze mieć w samochodzie albo w worku wodoszczelnym:
- suchą koszulkę,
- bieliznę i skarpetki,
- lekką bluzę,
- spodnie lub szorty na zmianę.
Nie chodzi tylko o wywrotkę. Czasem wystarczy deszcz, mokre siedzenie albo chlapnięcie przy wsiadaniu. Sucha koszulka po kilku godzinach na wodzie potrafi poprawić humor bardziej niż ciepła herbata.
Co ubrać na sam spływ?
Najlepiej sprawdzają się lekkie, szybkoschnące ubrania. Nie musisz mieć specjalistycznego sprzętu – wystarczy coś wygodnego, czego nie szkoda trochę zamoczyć. Dobry zestaw to:
- sportowa koszulka,
- krótkie spodenki albo lekkie spodnie,
- polar lub cienka bluza, jeśli ma być chłodniej,
- kurtka przeciwdeszczowa, gdy prognoza jest niepewna.
Lepiej unikać jeansów. Mokre dżinsy są ciężkie, długo schną i bardzo szybko zaczynają przeszkadzać.
Woda i coś do jedzenia
Na wodzie człowiek szybciej się męczy i często nawet nie zauważa, że robi się głodny albo odwodniony. Dlatego zawsze warto zabrać:
- dużą butelkę wody,
- coś małego do jedzenia,
- przekąski, które nie roztopią się w słońcu.
Najlepiej sprawdzają się kanapki, batony, owoce, orzechy albo drożdżówka kupiona po drodze. Jeśli planujesz całodniowy spływ, dobrze mieć też termos z kawą albo herbatą.
Mała apteczka i inne drobiazgi
To rzeczy, o których zwykle się nie myśli przed wyjazdem, a później nagle okazują się bardzo potrzebne:
- plaster na odciski,
- chusteczki,
- środek na komary,
- okulary przeciwsłoneczne,
- gumka lub opaska do włosów,
- ręcznik szybkoschnący,
- mały worek na śmieci.
Jeśli bierzesz okulary przeciwsłoneczne, dobrze mieć do nich sznurek. To kolejna rzecz, która wygląda trochę zabawnie, ale jest znacznie tańsza niż kupowanie nowych okularów po spływie.
A czego nie warto zabierać?
Im mniej rzeczy, tym lepiej. Na kajaki raczej nie warto brać:
- drogich ubrań, gadżetów czy drogich okularów
- nowych butów,
- dużej torby bez zabezpieczenia przed wodą,
- rzeczy, które łatwo zgubić,
- zbyt wielu rzeczy „na wszelki wypadek”.
Na spływie najlepiej sprawdza się prosta zasada: weź tylko to, co naprawdę przyda się przez kilka godzin na wodzie.
Na koniec najkrótsza wersja listy:
- coś na głowę,
- krem z filtrem,
- wodoodporne zabezpieczenie na telefon,
- buty do wody lub inne buty, które mogą zamoknąć,
- zapasowe ubrania,
- woda i przekąski,
- dobry humor.
Bo reszta zwykle jakoś się ułoży.
PS. Ta lista dotyczy spływów w cieplejszych miesiącach – od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Jeśli planujesz spływ jesienią, zimą albo po prostu przy niższych temperaturach, zajrzyj też do naszego artykułu o tym, co zabrać i jak ubrać się na zimny spływ kajakowy.
Zobacz też:
Najczęstsze błędy początkujących kajakarzy
Kajakarska etykieta, czyli jak zachowywać się na wodzie
Kajak jedno czy dwuosobowy? Co wybrać na spływ?
Jak pływać kajakiem - 7 porad dla absolutnie początkujących
Stopy wody pod kilem życzy cała załoga